poniedziałek, 26 maja 2014

Piosenka na dziś : https://www.youtube.com/watch?v=Bp17OY4WAYo



Jej rodzice go nienawidzili. Wmawiali jej, że to nie jest chłopak dla niej. Był arogancki ale ona widziała to czego inni nie widzieli. Był troskliwy, opiekował się nią. Kochała chwile, w których obejmował ją i całował. Czuła, że on też to czuje. Kochali się. Sądzili, że póki będą razem nic nie zdoła ich rozdzielić. Jechali motorem... byli szczęśliwi. Mieli wypadek. Karetka zabrała ich do szpitala. Kilka złamań, lekkie obrażenia.... miał szczęście. Z nią było gorzej. Uderzenie spowodowało utratę wzroku. Starał się jak tylko mógł. Żałował podczas gdy jej rodzice wmawiali mu by odszedł. 
Jeśli ją kochasz odejdź, pozwól jej na to by była szczęśliwa. Już wystarczająco dużo złego uczyniłeś. 
Zrozumiał, że mają rację. To on do tego doprowadził. Mimo zapewnień nie udało mu się jej ochronić przed wszelkim niebezpieczeństwem. Przez niego straciła wzrok ! Obwiniał się. Postanowił zniknąć z jej życia, to było z miłości. To miało jej pomóc. Tak sądził... 
Dopytywała o niego, przestał ją odwiedzać. Rodzice powiedzieli jej, że musiał wyjechać na jakiś czas. Wierzyła im, choć nie powinna...  z czasem znalazła się osoba, która  chciała" podarować jej swe oczy " .  Cieszyli się. Nie wiedzieli kto jej dawcą. Wyzdrowiała. Wróciła do dawnego życia. 
Z czasem dowiedziała się prawdy. To przez rodziców nie odwiedzał ją. Oni za tym stali. To oni powtarzali, że nie zasługuje na jej miłość. Że uciekł gdy go potrzebowała.  Znienawidziła ich. Trzasnęła drzwiami. Poszła do niego. Chciała usłyszeć prawdę, chciał usłyszeć to z jego ust. Zastała go siedzącego przed domem. Nie zwrócił na nią uwagi gdy weszła.
Nie wierzę, że to zrobiłeś ! Jak mogłeś myśleć, że odchodząc ode mnie będzie mi lepiej. Jak mogłeś ? Obiecywałeś. Co z naszą obietnicą ? Razem, mimo wszystko. Chyba nie powiesz, że to były puste słowa. Nie odpychaj mnie. Nie niszcz tego co zbudowaliśmy. Wiem, że mnie kochasz. 
Pocałował ją . Próbował o niej zapomnieć. Dla jej dobra... ale nie potrafił. To ona przytrzymywała go przy życiu. Zobaczyła białą laskę. Zrozumiała wszystko. Rozpłakała się. To on ! To jego oczami widzi świat. 



Włącz i zacznij czytać : https://www.youtube.com/watch?v=r5yaoMjaAmE

Byli świetną parą. Chodzili ze sobą od trzech lat. Na ich drodze pokazywało się wiele przeszkód ale były też chwile radości oraz wzruszenia. Nie wymagali od życia niczego poza szczęściem i miłością. Kłócili się tylko po to by zaraz móc się pogodzić. Tym razem było inaczej...
Mieli się spotkać. Czekała na niego. W końcu postanowiła wrócić do domu, myślała, że coś mu wypadło. Na pewno był powód dla którego nie przyszedł. Gdy wróciła... matka dała jej kopertę. Otworzyła ją.
Byłem tam. Widziałem jak czekałaś na mnie.... chciałem podejść lecz nie mogłem. Nie mogłem... nie potrafiłem powiedzieć ci tego . Wyjeżdżam. Przykro mi, nie miałem na to wpływu., pamiętaj że zawszę będę cię kochał. Mimo wszystko moje serce cały czas będzie należało tylko i wyłącznie do ciebie. Nie będę wstanie pokochać nikogo innego tak jak ciebie. Zabiorę ze sobą wszystkie nasze wspomnienia. Nigdy cię nie zapomnę.
Z jej oczu popłynęły łzy. Szlochała. Nie mogła uwierzyć w to co własnie przeczytała. Włożyła płaszcz i wybiegła z domu. Biegła tak szybko jak mogła. Padało. Była cała mokra. Szarpała się z klamką. Chciała otworzyć drzwi. Dom był pochłonięty ciemnością. Wyjechał... bez żadnego pożegnania. Upadła na kolana i w dalszym ciągu płakała. Jej serce właśnie umarło. Jego część nie była w stanie funkcjonować, brakowało jednej części. Jego ! Wyjęła telefon. Nie odbierał. Wszystkie połączenia zostały odrzucone. Wróciła do domu. Było jej ciężko. Nie umiała sobie z tym poradzić. Nie miała komu się wyżalić. Z czasem jej organizm osłabł. Zachorowała. Białaczka.... to ona miała skrócić jej życie. Nie myślała o tym co ją czeka. Nie bała się śmierci jedyne o czym myślała to to by go przytulić. By był z nią, by ją wspierał. By obiecał jej , że pomoże jej z tego wyjść. To były tylko złudzenia . Nie wrócił. Zmarła. Kilka dni po jej pogrzebie chłopak wrócił do kraju. Zrozumiał, że nie może tak żyć. Przyszedł do jej domu prosić o wybaczenie. Chciał ją odzyskać. Chciał by było tak jak dawniej. Kochał ją. Dowiedział się że jest za późno. Jej matka  poinformowała go o chorobie. Chłopak ukucnął i zaczął płakać. Nie mógł sobie darować tego, że nie było go przy niej. Ogarnął go wewnętrzny ból . Zrozumiał że to co dla niego najważniejsze już nie istnieje. Nie ma już jej. Nie ma już ich....



Coś nowego...

Szukasz ukojenia, spokoju a może masz doła i marzysz o tym by wypłakać się na czyimś ramieniu ? Zapraszam cię na mojego nowego bloga. Jest to niezły wyciskacz łez. Opowiem ci historie o jakich nawet nie śniłaś... Dramaty jakie przeżywają nastolatkowie. Problemy oraz zawody miłosne. To wszystko zmieni twoje patrzenie na świata. Zajrzyj a się przekonasz.