poniedziałek, 9 czerwca 2014

Kolejne historia napisana przez Julkę :)

Włącz : https://www.youtube.com/watch?v=PTA0Y8F853k



Wsiadasz do autobusu. Zakładasz słuchawki . Włączasz swoją ulubioną piosenkę i powstrzymujesz się od płaczu . Chce ci się ryczeć . Jak małe, bezbronne dziecko . Jesteś narkomanką . Wracasz do domu i znowu to samo . Awantura i przemoc . Masz tego dość, sięgasz po swoją metalową przyjaciółkę . Tylko ona cię rozumie . Masz anoreksję . Tniesz się gdzie popadnie . Masz wszystkiego dosyć . Jak zwykle wybiła 17. Czas wyjść pod blok po kolejną "kreskę". Twoje życie to koszmar . Historia niczym z dramatu. Matka chla całymi dniami , ojciec też . Nie dość tego oboje biją siebie i ciebie . Jebane życie. Po przeczytaniu tego sprawdź godzinę na swoim iPhone'ie i pomyśl jak dobrze masz w domu .




wtorek, 3 czerwca 2014

Ta historia napisana jest nie przeze mnie, lecz przez Julkę :) Miłego czytania ! 
Włącz : 
https://www.youtube.com/watch?v=JY6hMICDhrY

Nastał ranek. Kolejny smutny ranek . Czas wstać .To dziś mija najsmutniejsza rocznica w moim życiu . Rocznica śmierci moich rodziców . Zacznijmy od początku . Mam na imię Bill osiem lat temu zmarli moi rodzice w wypadku samochodowym. Miałem wtedy tylko 10 lat . To smutne . Mieszkałem wtedy z rodzicami i dziadkami w malej wsi Kondrajec . Mieliśmy hektary pól. Wraz z tata uwielbiałem tam spędzać czas. A teraz ? Teraz mieszkam w Warszawie . Sam . Z psem o imieniu Maksio. Moje życie jest ponure i smutne. Sąsiedzi uważają mnie za świra. Pracuje w banku a w wolne dni gram . Na skrzypcach. Boso.Tak jak kiedyś z tata . To on mnie tego nauczył. A teraz? Teraz nie mam się do kogo odezwać chyba , że do psa . Bardzo mi ich brakuje . Bardzo mocno . Nie ma ich kiedy moje życie łamie się na pól i kiedy staczam się w dół. Nie mam nikogo. A tak zwani "przyjaciele" ? Piszą jak czegoś chcą. Czas , aby tradycji stało się za dość . Wsiadam do samochodu. Jadę do Kondrajca . Z psem i skrzypcami . Boso. Na pole. Po dwugodzinnej jeździe dotarłem. Wyszedłem i zacząłem grać i płakać . Wszystkie wspólne momenty jak fotografie zaczęły się wyświetlać w mojej głowie jak na monitorze . W drodze do domu skończyłem jak moi rodzice . W tym samym miejscu, o tej samej porze ...